1% OPP 2008-2009
Witajcie,
Jako, że zakończył się czas rozliczeń podatków za rok 2008 oraz wpłat 1% na rzecz organizacji pożytku publicznego, chciałbym z całego serca podziękować wszystkim którzy oddali swój jeden procent podatku na rzecz mojej walki z chorobą. Tym samym moja walka staje się waszą i jest Nas coraz więcej, co staje się łatwiejsze i daje mi patrzeć w przyszłość …
Urzędy Skarbowe mają (chyba) około dwóch miesięcy na przesłanie 1% podatku na konta OPP’ów i jak tylko będą wpływać wpłaty na moje sub-konto o razu będę Was informował.
Z całego serca dziękuję Wszystkim!!!
Pozdrawiam i do usłyszenia czy przeczytania …
Piotr
Dodawanie komentarza
Aby dodać komentarz, wypełnij formularz poniżej.









piątek, lipiec 17, 2009 - 15:08:07
Jeśli masz tak Hojnych przyjaciół i znajomych , którzy z podatków czy innych źródeł są w stanie Ci zafundować leczenie Rebifem, to dlaczego jeszcze pchasz się do programu leczenia refundowanego przez NFZ? Ty Zakichany Egoisto!!
Nie jesteś Jedyny, który zachorował na SM i uwierz mi bez Ciebie ten świat i tak będzie dalej istniał. W ogóle po przeczytaniu Twojej strony zastanawiam się, jaki sens ma Twoje życie. Nic szczególnego w życiu nie osiągnąłeś i już pewnie nie osiągniesz, a jedyne co potrafisz to żebrać od ludzi, a raczej ich naciągać, z każdej strony, z której tylko masz możliwość.
Mój mąż nie dostał się do tego programu, choć wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazywały, że z zakwalifikowaniem się nie będzie problemu. Przez moment przeżyliśmy szok, ale postanowiliśmy nie prosić się ludzi o pieniądze na Interferon. Uznaliśmy, że choroba –jakakolwiek- dotyczy tylko Nas i to tylko My musimy sobie z nią poradzić, nie traktowaliśmy siebie jak pępka świata. Weź się do roboty i sam sobie zarób na Rebif, inny lek, rehabilitację czy wizytę u któregoś profesora!! A skoro jesteś w Narodowym Programie Leczenia to uzbierane pieniądze z subkonta PTSRu przelej na jakiś wartościowy cel. Właśnie, Ty pomóż komuś, Ty się podziel, bo Ty nie jesteś wart żadnej wpłaty. Ludzie ciężko pracują na to co mają i jeszcze prosisz ich litościwie, aby się tym z Tobą podzielili, bo Ty sobie nie radzisz w chorobie!! Dobre, po co sobie próbować radzić, skoro można wyciągnąć od naiwnych i wrażliwych?! Mam nadzieję, że nie masz i nie będziesz miał dzieci, bo niczego wartościowego i tak im nie przekażesz. Zastanów się nad sobą – wcale bym się nie zdziwiła, gdybyś jeszcze gdzieś na lewo handlował lekami refundowanymi. Żadnych zasad, żadnych skrupułów - kasa ponad wszystko!! Jesteś ZEREM!!
sobota, lipiec 25, 2009 - 18:48:12
Witaj KK,
Strasznie przykro mi, że tak oceniasz moje starania … ale zapewniam Ci że daję też coś od siebie i jeśli chcesz możemy porozmawiać może uda się coś poradzić na Twoje problemy!!!
Musisz tylko się podpisać i podać mejla bo na razie jesteś anonimową osobą a z taką (przykro mi to stwierdzić) … jak i z terrorystami nie negocjuje się!
Odezwij się może coś zrobimy … a przynajmniej spróbujemy!!!
Pozdrawiam,
piotr