CCSVI - Moje doświadczenia :(

Moje doświadczenia z CCSVI do tej pory opierały się na wiedzy z internetu lub ze słyszenia. Jutro miało się to zmienić … Jak już wcześniej pisałem (lub nie) miałem zaplanowaną wizytę w AMEDS na 10.06.2010 r., więc dzisiaj pięknie się do tego przygotowałem: urlop w pracy wzięty, prawie spakowany, noc nieprzespana (dużo myśli) no i dzisiaj wyjazd najpierw do Warszawy a jutro rano o 8:30 przyjazd do Grodziska Maz. na badania itd. …
Oczywiście wcześniej napisałem do AMEDS czy można to załatwić poprzez sub-konto PLIR (Program Leczenia i Rehabilitacji) w PTSR … odpowiedź taka: o ile nam wiadomo to tak. No więc spokojny (przynajmniej o sprawy finansowe) zacząłem mały “research” na temat samej metody (już szczegółowo) oraz zagrożeń płynących z samej procedury. Jak do tej pory wszystko ok …
Dzisiaj z rana coś mnie podkusiło i napisałem do PTSR, czy w związku z planowanym zabiegiem (a przynajmniej badaniami) mogę również włączyć do rozliczenia koszty dojazdu. I co otrzymałem w zamian … Że niestety ale kosztów dojazdu nie można rozliczyć ale co gorsza …. SAMYCH BADAŃ PRZED ZABIEGIEM TEŻ NIE!!!! No i dupa zbita …
Koszt badań przed zabiegiem to 4380 PLN - BADANIE CCSVI (USG Doppler, rezonans magnetyczny, badanie neurologiczne, badanie morfologiczne)
No i nie stać mnie na to. Okazało się, że wg. PTSR badanie przed zabiegiem jest czymś zupełnie oderwaną rzeczą i nie można rozliczyć tego z sub-konta.
Tym sposobem na razie nie będę wiedział czy mam to CCSVI czy go nie mam … ale jak napisała mi Martusia Moja: “Może to jakiś znak” … albo cóś … a później dodała: “A już się cieszyłam z wolnej chaty :)” … no i nici z imprezki!
Zobaczymy co czas przyniesie, bo na razie nie wiedzieć czemu jedni mówią: że pomaga, inni, że nie. I nie wiadomo, czy to życie weryfikuje czy firmy farmaceutyczne napierają czy o co chodzi ….
Pozdrawiam z pola walki :)








